Commentarii - Nasze Grand Tour
20.01.2026
Barbara Bojemska i Helena Her
Absolwentki Liceum „Strumienie” w Józefowie
Nasze Grand Tour
W drugiej klasie liceum, na lekcjach języka polskiego i łaciny, dowiedziałyśmy się o zwyczaju zwanym Grand Tour. Na zwieńczenie edukacji, młodzi arystokraci-romantycy wyruszali w podróż po Europie, w celu poszerzenia horyzontów i doświadczenia wrażeń wynikających z obcowania z kulturą anytczną. Bardzo nam się to spodobało i zainspirowało do podjęcia własnej wyprawy. W końcu my też, tak jak Słowacki, Krasiński czy Norwid uczyłyśmy się łaciny i kultury antycznej…

Autorki w trakcie Grand Tour.
Wyruszyłysmy w podróż do Francji, a pierwszym miastem, które zwiedziłyśmy był Lyon, w starożytności uznawany za stolicę Galii. To w nim urodził się cesarz Klaudiusz, znany nam z powieści Roberta Gravesa Ja, Klaudiusz. Miasto zrobiło na nas ogromne wrażenie, a szczególnie zapamiętamy bardzo dobrze zachowane ruiny dwóch teatrów na wzgórzu Fourvière – Wielkiego i Odeonu. Przypatrując się im, zadowolone stwierdziłyśmy, że nieprzespane noce spędzone nad książkami o sztuce antycznej nie poszły na marne – bez trudu zlokalizowałyśmy większość elementów budowli: proskenion, theatron, orchestra…

Amfiteatr rzymski zbudowany na wzgórzu Fourvière, II w. n.e.
Następnym punktem naszego Grand Tour był Paryż, miasto miłości. To tutaj zobaczyłyśmy jedną z najsłynniejszych rzeźb antycznych, powszechnie uznawaną za symbol piękna Wenus z Milo (a nam również znaną jako symbol osobistego szczęścia, z którego zrezygnował doktor Tomasz Judym).

Wenus z Milo, ok. 130–100 p.n.e., Luwr.
Przechodząc do kolejnej sali w Luwrze, spostrzegłyśmy posąg przedstawiający Kupidyna i Psyche. Ich historię wiele razy słyszałyśmy w liceum, między innymi podczas wycieczek do Pałacu w Wilanowie oraz przy okazji projektu zorganizowanego z okazji stulecia wydania Mitologii Jana Parandowskiego. Widziałyśmy też obraz Jeana-Auguste’a-Dominique’a Ingres’a ukazujący tytułowego bohatera dramatu Sofoklesa Król Edyp. Przedstawia on Edypa rozwiązującego zagadkę Sfinksa, jeszcze nieświadomego strasznych konsekwencji tego czynu.
Na lekcjach łaciny poza mitologią uczyłyśmy się również historii Rzymu, przekładałyśmy łacińskie teksty i analizowałyśmy dzieła sztuki związane z najciekawszymi wydarzeniami z dziejów Wiecznego Miasta. Ucieczka i tułaczka Eneasza, porwanie Sabinek, przysięga Horacjuszy, reformy braci Grakchów, kariera Cycerona, pax Augusta to tylko niektóre tematy, które były przedmiotem naszych szkolnyh studiów i dociekań. Cieszyłyśmy się, mając okazję zobaczyć na własne oczy dzieła sztuki i zabytki, które ukazują poznane przez nas w szkole wydarzenia. Oczywiście, będąc w Paryżu, nie mogłyśmy przejść obojętnie obok rzymsko-galijskiego amfiteatru Arena Lutetia, najstarszego zabytku stolicy. To, że możemy dzisiaj oglądać ruiny amfiteatru, zawdzięczamy Victorowi Hugo. To on, zabiegając o zachowanie zabytku, sformułował pojęcie ,,dziedzictwa narodowego”.
Odzwiedziłyśmy we Francji jeszcze wiele innych miejsc związanych z kulturą antyczną. Ta wyprawa pomogła nam zrozumieć, jakie znaczenie i jaką wartość mają dla nas pogłębiona wiedza humanistyczna i klasyczne wykształcenie. Mogłyśmy czytać i rozumieć świat dzieł sztuki i zabytków. Dlatego właśnie chcemy taką lekturę i poznawanie świata kontynuować. I zachęcone tą przygodą mamy nadzieję na jej kontynuację w innych krajach.
Fotografie z archiwum Autorek.








